momodesty

momodesty: jestem offline


26 lat, Płock


Moje osiągnięcia

dobrze zorientowana


Zdobyte punkty: 730
Lipiec: 0

Skontakuj się ze mną

gg: 799116

Ostatnie logowanie
1 stycznia 2013

jak sie wali to wszystko...

wlasciwie problem jest opisany w pytaniu na forum...a zreszta nie mam ochoty znowu tego wszystkiego roztrzasac i tak juz mi w zupelnosci wystarczy, ze nie moge przestac o tym myslec...jesli kogos to interesuje to odsylam do pytania... http://uroda.pl/questions/pozostale-tematy_bdf/kryzys-w-malzenstwie-jak-prz_bggcj.html

ale mi wstyd....

strasznie Was zaniedbałam....ale miałam powód, właściwie dopiero wróciłam "do życia", wcześniej co prawda wpadałam na chwilkę do internetu, ale to dosłownie na minutkę, zeby sprawdzic najwazniejsze rzeczy, no nic, tylko winni sie tlumacza;p wakacje powoli mijaja, ja niby mam jeszcze miesiac, ale za 2 tygodnie mam poprawke i boje sie jak holera...miłości w wakacje nie...

reaktywacja

dawno mnie tu nie bylo...ale sesja mnie wykonczyla i niestety mam jedna poprawke...swoja droga zupelnie niesprawiedliwie no ale coz...takie zycie, nie chce zebyscie mnie zle zrozumialy, to nie jest tak, ze skoro musze napisac poprawke to profesor jest bee, a gdybym zaliczyla to by byl cacy,  no...ok, to prawda, ze kiedy ocena jest naciagnieta to nikt nie marudzi, ale ja w sumie tez tak...

słowo na S

słowo obecnie zabronione w kręgu moich znajomych; i tak wystarczy, zer nas otacza, a moze raczej osacza? egzaminy, egzaminy, egzaminy i to slowo na S  to obecnie cale moje zycie...wczoraj pisalam egzamin...hmmm, jesli napisze, ze ludzie piszacy w mojej grupie wychodzac plakali to chyba wszystko bedzie jasne...zaluje tylko, ze stracilam tyle czasu na nauke, przez ostatnie 2 tygodnie kulam...

czekolada....

juz nie musicie mnie przytulac...spie 2 godziny dziennie, trzesa mi sie rece, jestem glodna, nie mam czasu isc do sklepu, wygladam masakrycznie, i chce cos slodkiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!juz nawet nie musicie mnie przytulac( chociaz jednak ktos taki by sie przydal, tylko zmieniam zdanie, dotyczace tego, ze chcialabym chlopaka z roku, ewentualnie starszego, ale na prawie w czasie sesji jest...

niech mnie ktos przytuli!!!!!!!

wiecie co jest najgorsze? przede mna sesja, co prawda zostaly mi tylko 3 egzaminy, ale wsrod nich sa dwa naprawde potezne kolosy, przez powszechna czuje sie jakbym studiowala historie(fakt, jestem troche "roztrzepana", ale po roku powinnam sie chyba jednak zorientowac na jakim wydziale mam wyklady), jest cieplo, za oknem mam plac zabaw, a te dzieic sie ciesza i skacza i ciesza sie i...

SEX

Notka dotępna jedynie dla znajomych autora

i po kolokwium....

naprawde duzo sie uczylam...ale chyba nie potrafie uczyc sie historii...na blache...to przeciez bez sensu...no dobra jakis sens jest, zawsze jest sens w samym procesie uczenia sie czegokolwiek, ale i tak mam dosyc...a to dopiero poczatek...nawet powinnam to zaliczyc, ale kiedy dostalam kartke poczulam taka pustke...czarna dziura...pozniej dopiero powoli sobie przypominalam...a material na...

a moze jednak??

on nie ma dziewczyny...wlasnie sie o tym dowiedzialam, wiele poszlak wqyklucza mozliwosc zbiegu okolicznosci, ale jednak poszlaka?? ehh...a zreszta powinnam byla sie domyslic, zbyt wiele rzeczy wskazywalo na to, ze on jednak nie ma nikogo, to jak sie zachowywal w stosunku do niej i...do mnie(musialby byc mega szczurem, gdyby byl dla mnie TAKI majac dziewczyne). no i to blizniak:D mial wczoraj...

sama nie wiem czego chce...;/

jak w tytule, moje niezdecydowanie jest jedynym powodem, dla ktorego( a raczej przez ktory) nie mam chlopaka; wiem o tym, ale nie potrafie tego zmienic.... bo...z jednej strony wiem, ze bardzo chcialabym miec kogos(czasami bardziej- jestem w obcym miescie, no moze juz nie takim obcym, ale nie ma przy mnie rodziny i czasami potrzebuje sie do kogos przytulic, porozmawiac; czasami mniej- mam...